DOGOTERAPIA III wywiad z Łukaszem

Łukasz Skryplonek- założyciel Stowarzyszenia Po To Jestem (PtJ), dogoterapeuta, instruktor szkolenia psów, przedsiębiorca.

 

1.      Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z psami i kiedy zacząłeś myśleć o tym, że Twoja pasja może stać się Twoim sposobem na życie?

Psy kochałem od zawsze.  Interesowało mnie  jak to jest możliwe, że potrafią stworzyć z człowiekiem tak silną więź. Już jako dziecko, a później nastolatek, zupełnie intuicyjnie udawało mi się nawiązywać z czworonogami  silne relacje, a moje psy potrafiły więcej niż inne.

W czasie studiów zrozumiałem, że chciałbym przynajmniej łączyć przyszłą pracę zawodową z pracą

z psami. Już na V roku studiów skupiłem się na powołaniu do życia organizacji pozarządowej, która zajmie się rozwojem i promowaniem terapii z udziałem psów w regionie zachodniopomorskim i potem w całej Polsce. Tak powstało Stowarzyszenie Po To Jestem.

 

2.      Jak rozpoczęła się twoja przygoda z PtJ?

Na początku funkcjonowania stowarzyszenia  szkoliliśmy się na wszelkich możliwych kursach w Polsce, w jakich mogliśmy wziąć udział. Następnie nawiązaliśmy współpracę z organizacjami zagranicznymi, co pozwoliło nam czerpać wiedzę i doświadczenie od instytucji, które były już zaangażowane w dogoterapię. Staraliśmy się jednocześnie rozbudować sieć organizacji współpracujących z nami oraz pozyskiwać partnerów biznesowych, donatorów i sponsorów oraz zwiększać liczbę osób zainteresowanych dogoterapią.



 3.      Co najbardziej lubisz w swojej pracy i w organizacji?

Najbardziej lubię te chwile, kiedy dobrze się bawię w relacjach z ludźmi i psami i uświadamiam sobie, że jestem w pracy. Te momenty uświadamiają mi, że to o czym marzyłem stało się faktem. Kiedy twoja pasja staje się twoją pracą – czy może być lepiej?

 

4.      Jak stowarzyszenie ewoluowało na przestrzeni lat?

Przez pierwszą dekadę działalności wykuwaliśmy swoją metodę pracy i staraliśmy się nawiązać stałą współpracę z placówkami.  Szlifowaliśmy warsztaty, szkoliliśmy się i dopracowywaliśmy techniki naszej działalności. W drugiej dekadzie, dzięki współdziałaniu CSR* (odpowiedzialność biznesu) ze znaczącymi firmami, udało nam się przejść do międzynarodowej świadomości zbiorowej i rozwijać się w nowej przestrzeni. To pozwala nam być bardziej czytelnym i docierać do ogromnej rzeczy osób.

 

 5.      Jakie masz marzenia?

Chciałbym aby wokół naszej organizacji powstał taki zespół ludzi, który pozwoli przynajmniej w większości realizować i rozwijać naszą działalność, bez obaw o zasoby czasu i środki. Chciałbym móc skupić  się na nowych pomysłach,  których mam bardzo wiele, niestety często brak ludzi i brak finansów  skutecznie to blokuje.

 

 6.      Jaka cecha u ludzi jest najbardziej pożądana dla zawodu dogoterapeuty, a jaka wyklucza potencjalnego kandydata?

Cierpliwość, kreatywność w prowadzeniu zajęć oraz konsekwencja w działaniu to podstawowe atrybuty każdego terapeuty. Bez nich trudno spodziewać się wielkich efektów pracy.

Najbardziej niepożądaną cechą  byłaby  tendencja do prokrastynacji czyli ociągania, gdyż działa to negatywnie w procesie terapeutycznym. Brak dyscypliny jest aspektem, który w moich oczach dyskwalifikuje osobę do bycia dobrym dogoterapeutą.

 

7.    Czy wszystkie rasy psów mogą być szkolone do dogoterapii? Które rasy mają najlepsze predyspozycje do pracy z dziećmi, ludźmi?

Zdania na ten temat są różne. Jak wielu jest ekspertów, tak wiele jest i opinii.  Nasze stanowisko w stowarzyszeniu PtJ  mówi – nie, nie wszystkie rasy są odpowiednie, by wyszkolić  na psa terapeutycznego . Nie wyobrażamy sobie pracy terapeutycznej z na przykład wilczakiem czechosłowackim lub terierami typu bull, a nawet z Nowofundlandem. Problemy wynikają natury psychicznej oraz z budowy psa, która często ogranicza możliwości pracy. Pies w terapii nie może być zbyt mały ani zbyt duży. Musi również mieć bardzo dobrą kondycję i samokontrolę.

 

8.      Czy jesteś z siebie dumny?

Bywają takie chwile, w których odczuwam dumę np. z sukcesów jakie udało nam się osiągnąć, projektów które zrealizowaliśmy. Cieszę się tym i jestem zadowolony, że wkład pracy przyniósł pożądane efekty. Niemniej dokładnie tyle samo jest chwil, w których mam wrażenie, że marnuję czas i potencjał, nie mogąc ich przekuć na wartościową pracę.

 

9.      Co jeszcze chciałbyś osiągnąć?

Harmonię w życiu osobistym i zawodowym. To nie jest proste. Życie nabiera coraz większego pędu, jest coraz więcej spraw, są nowe wyzwania, pojawiają się problemy i jest rodzina – najważniejszy element życia! I jestem jeszcze JA i moje potrzeby. Osiągnąć balans na tych wszystkich poziomach.

 

 10.      Co jest najważniejszą rzeczą jaką wynosisz z pracy w stowarzyszeniu

Możliwość wdrażania w życie idei, które mogą zmieniać rzeczywistość wokół nas. Zmiana tej rzeczywistości, często małymi kroczkami i długą ciężką pracą, ale efekty są widoczne i to bardzo buduje i motywuje do dalszego działania.

 

11.  Z jakiego dotychczasowego projektu jesteś najbardziej dumny?

Z programy profilaktycznego “Bezpieczny kontakt z psem”, który realizowany był w szkołach podstawowych województwa Zachodniopomorskiego. Uczyliśmy dzieci  podstawowych zachowań w kontakcie z czworonogiem, by ten był zawsze bezpieczny. To było fantastyczne doświadczenie.

Najwięcej dumy odczuwam z możliwości wdrażania naszej autorskiej metody ćwiczenia „Komunikacji Interpersonalnej poprzez kontakt z psem”. 

 

12.    Bardziej Ci zależy, aby zrobić coś dobrego, czy na tym aby zrobić to dobrze?

Nie potrafię oddzielić tych dwóch kategorii, bardziej motywuje mnie chęć zrobienia czegoś dobrego

 i wyjątkowego, ale oczywiście tylko wtedy, gdy jest to realizowane we właściwy sposób i przynosi efekty pracy. Myślę, że oba te wyznaczniki są dla mnie kompatybilne i spójne w działaniu.

 

13.  Jakie dobre nawyki pielęgnujesz w sobie

Sport, medytacje i regularne czytanie literatury różnej.

 

14.  Kto cię inspiruje?

Obecnie nie potrafię powiedzieć o jednostkach. Dobrzy i mądrzy ludzie, których myśli spotykam w książkach i Ci których spotykam w życiu. Dużo czerpię z ich wiedzy i doświadczenia. Potrafię też rozumieć swoje niepowodzenia  z przeszłości na bazie „lekcji” innych, tych których spotykam czy o których czytam. Mądrzy ludzie są dla mnie inspiracją i motywują do pracy i działania.

 

15.  Czego życzyłbyś sobie i stowarzyszeniu na najbliższą przyszłość?

Mieć środki do tego, aby budować coraz silniejszy i sprawniejszy zespół ludzi.

 

Total
1
Shares
Previous Post

Dlaczego „arabska wiosna” zawiodła oczekiwania na triumf demokracji? Jakie są

perspektywy pokoju na Bliskim Wschodzie?

Next Post

Dogoterapia III wywiad z Magdą

Zapisz się do newslettera Domu Polskiego w Brukseli aby być na bieżąco z wiadomościami, wydarzeniami i wskazówkami

Total
1
Share