Dlaczego „arabska wiosna” zawiodła oczekiwania na triumf demokracji? Jakie są

perspektywy pokoju na Bliskim Wschodzie?



” Powyższą prace pragniemy   zadedykować Panu Profesorowi Jerzemu J. Wiatrowi, którego mieliśmy przyjemność gościć w naszym zamiejscowym wydziale EWSPA w Brukseli, bez jego wykładów i rzetelnie przekazanej wiedzy ten tekst by nie powstał 

 

                       Z wyrazami głębokiego szacunku 

             Studenci oraz Zarząd EWSPA Bruksela 

 

 

Żeby należycie przedstawić zjawisko wiosny arabskiej, czyli fali wielkich protestów przeciwko rządom wielu krajów i wyrażeniu powszechnego niezadowolenia z warunków życia, należy najpierw zastanowić się jak do tego doszło i do czego miało to doprowadzić oraz zastanowić czym są zdekolonizowane państwa i jaki mają stosunek do swoich sąsiadów jak i do nas Europejczyków.

Skoro to wiosna „arabska” wiec Arabowie, mieszkańcy głownie terenów bliskiego wschodu i północnej Afryki. Na tym etapie warto też jest wspomnieć ze są też dość duże społeczności (diaspory) arabskie zamieszkujące USA i Brazylie.

Jednak chciałbym tutaj skupić się na obszarze bliskiego wschodu i Afryki północnej który jest zwany „Greater Middle East” tzw. „Większy bliski wschód” lub „globalne Bałkany”, gdzie stale są zamieszki i stale są jakieś wojny i panuje ciągły niepokój a w jego centrum znajduje się Izrael z problemem Palestyńskim. Dominująca na obszarze

„Greater Middle East” jest religia Islamu (+-2 mld muzułmanów) która sama w sobie jest religia trudna, surowa i nieakceptująca innych wyznań

 

Unia Europejska i USA znajdują się daleko od „obszarów wielkiego niepokoju” jednak dostrzegają zagrożenia z tym związane i wspomagają Izrael finansowo i politycznie, natomiast pastwa arabskie, jako „bracia w wierze” wspomagają palestyńskie dążenia niepodległościowe przez co powstaje tam zderzenie kultur od których nie można odstąpić ponieważ „świat zachodu” tracą Izrael straciłby ostatni europejski przyczółek, bastion zachodu na bliskim wschodzie możliwy do przeprowadzenia jakiegokolwiek przedsięwzięcia politycznego i w razie potrzeby tez wojskowego na tym terenie wiec w pewnym sensie Izrael odgrywa role „strażnika bezpieczeństwa”.

Natomiast Palestyńczycy chcą niepodległości. Do tego wszystkiego dochodzi „problem Jerozolimy” która jest uważana za „źródło trzech religii” i nikt nie chce z niej zrezygnować

 

Wszystko zaczęło się w Tunezji, kiedy to młodemu sprzedawcy ulicznemu nielegalnie zabroniono sprzedaży i skonfiskowano cały stragan i wszystkie artykuły, przez policje,

przez co stracił swoja płynność finansowa i nie był w stanie już wspomagać swojej matki i pięcioro rodzeństwa, ponadto po krótkiej wymianie zdań został publicznie uderzony w twarz przez policjantkę. Mohamed Bouzazizi poniżony udał się do miejscowego merostwa, żeby tak znaleźć sprawiedliwość. Zażądał spotkania z urzędnikiem, ale został całkowicie zlekceważony i nikt go nawet nie wysłuchał wykrzyczy wtedy słowa „Jeśli mnie nie widzicie to się podpale” po czym wylał na siebie benzynę i dokonał samo podpalenia na znak protestu. Zapalnikiem rewolucji w Tunezji był akt, którego dokonał Bouzaizi.

Protesty w Tunezji stanowiły przykład i inspiracje dla mieszkańców pozostałych państw regionu.

Przychodzi rok 2010 i podobnie jak w bombie atomowej następuje efekt łańcuchowy wybucha wojna domowa w Libii, Tunezji, Syrii, Egipcie dochodzi do masowych protestów w Omanie, Jemenie, Algierii, Jordanii, Dżibuti Bahrajnie, Iraku oraz w wielu innych państwach dochodzi także do wielu innych wystąpień, samobójstw i samospaleń w państwach bliskiego wschodu największy wpływ na negatywne stosunki, wyżej wymienionych narodów, z państwami zachodnimi ma historia. Niektóre z tych państw jeszcze 50 lat temu było pod panowaniem „świata zachodniego” (byłe kolonie europejskie). W Afryce północnej były to głownie kolonie Francuskie, Brytyjskie i Włoskie (ale też innych państw). Widziani jesteśmy tam jako „wyzyskiwacze”, „oszuści” i „krwiopijcy” którzy sprzedawali „synów afrykańskiej ziemi” za kilka monet. Wiele z tych państw zostało wyzyskiwanych w sposób „dwu falowy”.

Pierwsze fala wyzysku to oczywiście kolonizacja, w której było niewolnictwo i wywóz wszelkich dóbr oraz brutalna pacyfikacja niepodporządkowanego „motłochu murzyńskiego”

Natomiast przez setki lat urodziła się zarówno w Afryce jak i na bliskim wschodzie struktura plemienno-klanowa która jest tak złożona ze nie może doprowadzić do demokracji, sama dekolonizacja była krzywda dla tych ludzi. Jednym z pierwszych który to zauważył był

Moïse Tshombe -Premier Katangi.

Niewykształcony i nieprzygotowany „motłoch murzyński i arabski” został pozostawiony sam sobie przez co został narażony na wiele konfliktów i niebezpieczeństw wewnętrznych i zewnętrznych.

krwawe spory o władze spotęgowane niebezpieczeństwem zewnętrznym walkę systemów, a mianowicie związek radziecki dążąc do wygranej komunizmu dozbrajał te regiony i wchodził w układy z byłymi koloniami i terenami uwalniającymi się spod wpływów zachodu, a zachód w odpowiedzi wysyłał swoich „ochotników”. W oczach afrykańskiej i blisko wschodniej części świata przynieśliśmy tylko bol i cierpienie nic nie dając w zamian przez co społeczeństwo tych regionów nie jest przygotowane do czerpania korzyści z systemu demokratycznego, bo ani mu nie ufa, ani go tak naprawdę nie zna a do tego jest rażąco słabo wyedukowane i tak naprawdę do dzisiaj pozostawione samo sobie w swojej prostocie, biedzie i okrucieństwie.

Perspektywa stałego pokoju na bliskim wschodzie jest możliwa, ale jednocześnie odległa,

bo żeby zapanował pokój musi się w tej części świata jeszcze wiele wydarzyć. Podstawowymi problemami z którymi będzie musiała poradzić sobie ludność tych regionów to bieda i nadmierny przyrost naturalny.

Jednocześnie musiałoby nastąpić odejście arabskiej ludności od niechęci do europejskiej kultury i zapomnienie historycznych waśni.

 

Społeczeństwo nie jest dostatecznie wyedukowane, żeby przyjąć walory demokracji. Straszna w skutkach mogłyby być sytuacja, w której 5 niedouczonych fanatyków islamskich miałoby większa sile wyborcza niż 2 profesorów, ale jak to powiedział Winston Churchill

„demokracja jest najgorszym z systemów, ale jak na razie lepszego nie wymyślono”. Uważam ze w obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem dla „Great Middel West” jest cofniecie się do początku naszej „zachodniej cywilizacji” zaczęcie od początku tylko bez popełniania naszych „błędów” cywilizacyjnych. Stworzenie czegoś na wzór systemu państwa Platona tzn. idea państwa doskonałego, rządzonego przez mędrców-filozofów, realizującego takie wartości jak Sprawiedliwość, Prawda, Dobro i Piękno.

 

EWSPA z Brukseli składa gorące podziękowania Panu Profesorowi Jerzemu Wiatrowi za wykłady z tematyki konfliktów na bliskim wschodzie.

Total
0
Shares
Previous Post

GRAPA Gwarancja dochodu dla osób starszych  w Belgii

Next Post

DOGOTERAPIA III wywiad z Łukaszem

Zapisz się do newslettera Domu Polskiego w Brukseli aby być na bieżąco z wiadomościami, wydarzeniami i wskazówkami

Total
0
Share