Przemoc ekonomiczna w związku

Często przed zawarciem związku małżeńskiego nie zdajemy sobie sprawy jak może potoczyć się nasze przyszłe życie. Może być ono usłane różami lecz niekiedy przypominać wręcz kolczasty labirynt, z którego będzie ciężko nam znaleźć wyjście. Osoba do tej pory jawiąca się nam jako idealny partner niestety nierzadko staje się oprawcą w białych rękawiczkach. Kobiety ze względu na macierzyństwo stają się często ofiarami przemocy finansowej. Niegdyś wręcz naturalnym był stan rzeczy, w którym niewiasta jako opiekunka ogniska domowego zaspakajała potrzeby rodziny odgrywając rolę matki i żony. Mężczyzna jako przedstawiciel płci zgoła silniejszej troszczył się o zapewnienie bytu w postaci materialnej swojej rodzinie. Każdy można wręcz rzecz był „przydzielony do swoich ról”, było zrozumiałe a wręcz bezdyskusyjne, że kobieta zarządzając gospodarstwem domowym lepiej zna jego potrzeby i jest w stanie oszacować wydatki. Z faktu tego automatycznie kwestia finansów w równej mierze przypadała na każdego z partnerów. Był to kanon dosyć stereotypowy aczkolwiek pełnił rolę swojego rodzaju „tarczy” przed przemocą ekonomiczną wobec kobiety.

Nowe, lepsze czasy przynoszą kobietom mnóstwo przywilejów. Panie zdobywają prawo do głosowania,  dostęp do kształcenia, zrzucają spódnice i przyodziewają się w spodnie już nie tylko w przenośni ale i dosłownie. Jak w każdym przypadku oprócz bonusów często dostajemy w pakiecie również mniej miłe ograniczenia.

Chcąc stać na równi z mężczyznami niewiasty pozbawiły się swoistej ochrony w postaci bycia kobieta w sensie finansowym. Dążąc do równouprawnienia, zrównania płac nie powinno się zapomnieć, że na kobiecie spoczywają niepisane jak dotąd, wywodzące swe korzenie właśnie z przeszłości obowiązki, z modelu patriarchalnego rodziny. Poprzez swoje poświęcenie jako matki nierzadko zapędza się w pętlę zależności finansowej gdzie już tylko krok dzieli ją od przemocy ekonomicznej.

Przemoc ekonomiczna definiowana jest jako forma przemocy psychicznej przejawiającej się w zachowaniu mającym na celu kontrolę zdolności jednego partnera wobec drugiego do nabywania, utrzymywania i korzystania z zasobów ekonomicznych gospodarstwa domowego. Przemoc ekonomiczna jest szerokim wachlarzem nadużyć ekonomicznych, których celem jest utrzymanie dominacji i kontrola partnera. Sprawca wykorzystuje uzależnienie partnera od swoich dochodów lub majątku do znęcania się. Mężczyzna w wielu przypadkach uniemożliwia kobiecie pozyskanie dostępu do konta bankowego, wydziela i kontroluje wydatki oraz utrudnianie podjęcie pracy lub dopuszcza się działań powodujących jej stratę.[1] W momencie, gdy zdesperowana ofiara chce wznowić zatrudnienie, gdyż często są to kobiety do tej pory aktywne zawodowo zostaje jej przypięta łatka „wyrodnej matki”. Niekiedy pod wpływem empatii taka osoba daje zapędzić się w pułapkę, z której z każdym rokiem coraz ciężej dostrzec światło. Pomimo braku siniaków i innych niepokojących oznak szczęśliwy jak dotąd związek przeobrażą się tak naprawdę w tyranie. Osoba posiadająca władzę finansową jest w stanie upokarzać swoją ofiarę, która niekiedy poprzez pryzmat wstydu, obniżającej się samooceny a w końcu poczucia bezradności nie stara się zmienić obecnego stanu. Jak apelują specjaliści zachowanie takie prowadzi do różnych stanów depresyjnych czy nawet nerwicy lękowej. Oprawca podbudowany władzą jaką daje mu pieniądz narzuca ofierze swój obraz związku powoli zacierając wszelkie znane jej wcześniej prawidłowe zasady zdrowej relacji. Żyje ona niejako w iluzji stworzonej przez swojego partnera.

Do znamion przemocy ekonomicznej możemy również zakwalifikować wszelkie czynności mające  na celu uniemożliwienie kształcenia. Następnie unikanie udzielenia dostępu do środków finansowych będących majątkiem wspólnym obydwojga partnerów czy dezinformacja w decyzjach dotyczących kwestii ekonomicznych rodziny. Uchylanie się od płacenia alimentów jest również znamieniem przemocy ekonomicznej przy czym warto nadmienić, że aspekt alimentacyjny występuje nie tylko w sytuacji rozwodu często też w czasie trwania małżeństwa.

Ofiarami stają się głównie kobiety nie tyle o subtelnym charakterze co nieznające własnych praw. Błędnej interpretacji podlega fakt, iż przemoc ekonomiczna zachodzi jedynie w przypadku odmowy przekazania pieniędzy na utrzymanie domu. Niestety według analiz tak właśnie postrzega ją nieświadome społeczeństwo.[2] Jeśli nie została wprowadzona instytucja intercyzy w świetle prawa posiadamy równy dostęp do majątku wspólnego co w sytuacji rozwodu daje nam możliwość uwzględnienia nakładu pracy poczynionego przy wychowaniu potomstwa czy opiece nad gospodarstwem domowym. Niestety stereotypy z przeszłości karzą nam wierzyć, że obowiązkiem kobiet jest wychowanie dzieci. Niejednokrotnie zapominamy, iż wszystkie przywileje oraz obowiązki w małżeństwie są wspólne. Prawo daje kobiecie możliwość sprzeciwu w sprawach wykraczających poza czynności zwykłego zarządu. W kwestii, gdy ma ona wątpliwości co do spełnienia obowiązku przyczyniania się do zaspokojenia potrzeb rodziny powinna wystąpić o alimenty a także rozważyć możliwość przekazania całej kwoty wynagrodzenia męża lub jej części w własne ręce.[3]

1sierpnia 2015 roku doszło do wejścia w życie Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Dokument ten był przełomem w kwestii zwalczania przemocy wobec kobiet jak również przemocy domowej. Definiował on przemoc jako naruszenie praw człowieka i formę dyskryminacji kobiet, oznacza ona wszelkie akty przemocy ze względu na płeć, które powodują lub mogą prowadzić do fizycznej, seksualnej, psychologicznej lub ekonomicznej szkody lub cierpienia kobiet, w tym również groźby takich aktów, przymus lub arbitralne pozbawianie wolności, zarówno w życiu publicznym, jak i prywatnym.[4] Odniósł się również do przemocy domowej określając jej mianem

„wszelkie akty przemocy fizycznej, seksualnej, psychologicznej lub ekonomicznej zdarzające się w rodzinie lub gospodarstwie domowym, lub między byłymi, lub obecnymi małżonkami lub partnerami, niezależnie od tego, czy sprawca i ofiara mieszkają razem”.

Na kanwie polskiego prawa przemoc ekonomiczna regulują przepisy Kodeksu karnego a dokładniej art.207 mówiący, iż każdy kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Na podstawie tego artykułu pociągnięte do odpowiedzialności mogą być osoby, które dopuszczają się przemocy ekonomicznej np. w formie znęcania się psychicznego nad drugą osobą poprzez wydzielanie pieniędzy na utrzymanie rodziny lub nadzór i ograniczanie zużycia wody, energii elektrycznej oraz środków higieny osobistej. Kolejny przykład stanowi art.27 i 28 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego 27 i 128, które mówią o uchylaniu się od łożenia na gospodarstwo domowe i obowiązku alimentacji. Zgodnie z tymi przepisami „oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo”[5]

Zgodnie z przeprowadzonymi w Polsce badaniami wyniki są bardzo niepokojące ze względu na fakt, iż dalej występuje w społeczeństwie odsetek osób, który zachowania irracjonalne uważa za normalne. Świadczą o tym poniższe dane : Badani podzielają opinię, że w małżeństwie nie istnieje prywatna własność i mąż ma prawo do wyłącznego decydowania o  przedmiotach osobistych żony (14%). Są zdania, że jeśli mężowi/partnerowi zdarzy się uderzyć żonę/partnerkę to jeszcze nie jest przemoc (11%). Uważają, że jeżeli w domu dochodzi do kłótni, to obrażanie żony/partnerki przez męża/partnera, wyzwiska pod jej adresem są czymś normalnym (7%). Ofiarą przemocy ekonomicznej w rodzinie było 9% ogółu badanej populacji: 12% kobiet i 6% mężczyzn przynajmniej raz w życiu doświadczyło podobnych zachowań ze strony innego członka gospodarstwa domowego. O przemocy ekonomicznej wobec innej osoby wspólnie zamieszkującej gospodarstwo domowe mówiło 8% kobiet i 6% mężczyzn. Różnica w płci ofiar wskazywanej przez kobiety i mężczyzn również była bardzo niewielka – o przemocy ekonomicznej wobec innej osoby płci męskiej mówiło 4% kobiet i 3% mężczyzn, natomiast o przemocy ekonomicznej wobec innej osoby płci żeńskiej mówiło 5% kobiet i 4% mężczyzn.[6]

Zjawisko przemocy ekonomicznej nie jest zależne od stopnia wykształcenia czy statusu majątkowego. Wydaje się, iż jest aspektem czysto psychologicznym rodzącym się w umyśle oprawcy. Być może ma ono związek z niską samooceną, która znika w momencie otrzymania władzy w postaci przewagi finansowej czy wreszcie z innymi zaburzeniami psychicznymi o znamionach dręczenia. Niestety zbyt mało się o nim mówi w nowoczesnym społeczeństwie a ono bardzo powoli i długotrwale zbiera swoje żniwo odciskając piętno nie tylko w psychice ofiary lecz także dzieci. Ma ono wpływ na funkcjonowanie całych rodzin co niesie za sobą długofalowe skutki w postaci przeniesienia złych wzorców przez najmłodszych. Dla kobiety niezasadnie jest powodem do wstydu na równi z siniakami pokrywającymi ciało przy przemocy fizycznej, które często idą w parze. Kobieta poddana działaniu przemocy finansowej często zostaje wykluczona z rynku pracy a jej powrót z każdym dniem staje się coraz trudniejszy. Priorytetem jest aby nie przechodzić obojętnie wobec takich osób zarówno na szczeblu prawodawstwa jak również czysto ludzkim. Pokazać im światło w tunelu i wyciągną pomocną dłoń ponieważ nierzadko wystarczy drobna pomoc w postaci rozmowy aby pomóc zmienić ludzkie życie i spojrzenie na otaczającą go, nie zawsze barwną jak nasza rzeczywistość.

Katarzyna Ligocka

Studentka EWSPA w Brukseli

www.ewpa.edu.pl


[1] J. Tracz-Dral, Przemoc ekonomiczna, Kancelaria Senatu ,Warszwa 2015, s.3.

[2] Ibidem, s.4.

[3] https://cpk.org.pl/wp-content/uploads/2020/02/UwolnijSie_PrzemocEkonomiczna_12x20_srodek.pdf

[4] Art.3 Konwencji Rady Europy

[5] J. Tracz-Dral, Przemoc ekonomiczna, Kancelaria Senatu ,Warszwa 2015, s.6-8.

[6] Raport z badań ogólnopolskich. Wyniki badań TNS OBOP dla Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, listopad 2010.

Total
6
Shares
Previous Post

Czy nadal muszę brać pod uwagę przepisy Covid 19  przed podróżą?

Next Post

Moja Bruksela

Zapisz się do newslettera Domu Polskiego w Brukseli aby być na bieżąco z wiadomościami, wydarzeniami i wskazówkami

Total
6
Share